Wdróż tę strategię Umów bezpłatną konsultację
ai-w-praktyce
10 min czytania

Polecenia do AI i przykłady, które możesz skopiować

Czym różni się polecenie, które działa, od życzenia. Sześć części opisu obrazu na jednym produkcie w czterech kadrach i gotowe polecenie tekstowe.

Paweł Więcko
Paweł Więcko
Opublikowano: 2026-09-21
Polecenia do AI i przykłady, które możesz skopiować
Spis treści

Czego modelowi obrazowemu nie napiszesz, tego on nie pominie. Dobierze to sam, za każdym razem inaczej, i stąd bierze się zdjęcie, którego nikt nie zamawiał. Ten sam pomysł rozpisany na sześć części daje kadr, który umiesz powtórzyć i zmienić w jednym miejscu. Wszystkie polecenia w tym tekście stoją w całości, gotowe do skopiowania.

▍ Najważniejsze wnioski

  • ✓ Opis obrazu ma sześć części. Przedmiot, scena, światło, aparat albo nośnik, kadr i to, czego w obrazie ma nie być. Każda część zabiera modelowi jedną decyzję.
  • ✓ Części dokładasz pojedynczo. Cztery kadry niżej różnią się dokładnie jednym dołożonym fragmentem, więc widać, za co ten fragment odpowiada.
  • ✓ Zakaz nazwy na etykiecie stoi od pierwszego polecenia. Model potrafi sam nadrukować na produkcie wymyśloną markę, a taka nazwa potrafi trafić w cudzy znak towarowy.

Czym różni się opis od życzenia

Życzenie nazywa efekt. „Ładne zdjęcie mojego produktu” mówi, czego oczekujesz po obejrzeniu obrazu, i nie mówi nic o samym obrazie. Model musi wtedy wybrać tło, porę dnia, kolor blatu, odległość i to, co leży obok, bo bez tych rozstrzygnięć nie narysuje ani jednego piksela. Wybiera je za każdym razem od nowa, więc dwa przebiegi tego samego życzenia dają dwa różne zdjęcia i żadnego z nich nie umiesz powtórzyć.

Opis nazywa obraz. Wymienia przedmiot, miejsce, kierunek światła, sposób pokazania i to, czego w kadrze być nie ma. Kiedy efekt nie wychodzi, wiesz, czego w opisie brakuje, bo lista jest skończona i widzisz ją przed sobą. Z życzeniem pracuje się przez powtarzanie do skutku i za każdym razem od zera; z opisem przez podmianę jednego fragmentu.

Twórcy modelu podają na to gotowy szkielet zdania. W dokumentacji Gemini API przykład zdjęcia realistycznego wygląda tak: A photorealistic [type of shot] of a [subject description] in a [setting description]. [Description of the light]. Shot from a [camera angle] with a [lens type]. Cztery nawiasy kwadratowe to cztery decyzje, które w życzeniu podejmuje za Ciebie model. Ta sama strona zapisuje regułę wprost: The more specific you are, the more control you have over the results.

Paweł Więcko, ekspert SEO
Paweł Więcko · AI w praktyce

Twoje karty produktów czyta się jak katalog hurtowni?

Napiszę opisy, po których klient widzi różnicę między Twoją ofertą a resztą wyników wyszukiwania.

SEO copywriting

Sześć części opisu obrazu

Poniższa tabela rozkłada polecenie na części i pokazuje, co każda z nich rozstrzyga. Prawa kolumna cytuje fragmenty z czterech poleceń, które stoją niżej.

Część Co rozstrzyga Fragment polecenia
PrzedmiotCo stoi w kadrze i z czego jest zrobioneglass jar of raw honey
ScenaGdzie przedmiot stoi i co leży obok niegoon a worn oak table, with a folded linen cloth
ŚwiatłoSkąd pada i jaki rzuca cieńsoft morning light comes from a window on the left
Aparat albo nośnikCzym obraz ma udawać, że został zrobionyshot on a 50 mm lens at f 2.8
KadrGdzie w prostokącie stoi przedmiot i co zostaje pustethe right third stays empty
Czego ma nie byćCzego model ma sobie darowaćno brand name and no readable text

Kolejność nie jest przypadkowa. Pierwsze cztery części odpowiadają szkieletowi zdania z dokumentacji Gemini i idą od rzeczy najbardziej oczywistej do najbardziej technicznej. Kadr dochodzi na końcu, bo zależy od tego, gdzie obraz stanie. Kwadrat pod miniaturę, pion pod relację, poziom pod baner na stronie.

Szósta część zachowuje się inaczej niż pozostałe pięć. Zakazu nie dokłada się na końcu dla efektu, tylko trzyma od pierwszego przebiegu, i w czterech kadrach niżej stoi on w każdym poleceniu, także w tym najkrótszym. Powód jest prawny. Model poproszony o zdjęcie produktu bez podanej nazwy potrafi sam nadrukować na etykiecie markę, a nazwa, której nikt nie sprawdzał, potrafi trafić w cudzy znak towarowy. Obraz wisi wtedy na Twojej stronie jako cudza etykieta, a dowiadujesz się o tym od właściciela znaku.

Jeden słoik miodu w czterech kadrach

Produkt jest zmyślony. To słoik miodu od małej pasieki, bez nazwy i bez logo, więc każdy kadr niżej odtworzysz na własnym produkcie, podmieniając nazwę przedmiotu na początku zdania. Cztery polecenia różnią się dokładnie jednym dołożonym fragmentem, a reszta zostaje słowo w słowo. Polecenia są po angielsku, wyjaśnienia po polsku.

Kadr pierwszy, sam przedmiot

Product photo of a glass jar of raw honey standing on a plain light grey surface against a plain light grey background. The jar has a smooth paper label with no brand name and no readable text on it.
Szklany słoik miodu z gładką etykietą bez nazwy na jasnoszarym tle
Kadr pierwszy, sam przedmiot na jednolitym tle. Obraz wygenerowany przez AI (gemini-3.1-flash-image).

To polecenie niesie przedmiot, tło i zakaz, i nic poza tym. Jasnoszara powierzchnia oraz jasnoszare tło to jedyne rozstrzygnięcie o scenie, jakie dostał model, więc reszty sceny po prostu nie ma. Taki kadr trafia na kartę produktu albo na baner porównawczy, gdzie tłem bywa sama biel układu strony.

Polecenie milczy o porze dnia, o kierunku światła i o tym, czym obraz niby zrobiono. Te trzy decyzje model podejmuje sam, więc dwa przebiegi tego samego zdania mogą dać dwa różne cienie przy tym samym słoiku.

Kadr drugi, przedmiot w scenie

Product photo of a glass jar of raw honey standing on a worn oak table, with a folded linen cloth and three dried wheat stalks beside it, in a quiet kitchen corner. The jar has a smooth paper label with no brand name and no readable text on it.
Szklany słoik miodu na dębowym blacie obok lnianej ściereczki i suchych kłosów
Kadr drugi, to samo polecenie z dołożoną sceną. Obraz wygenerowany przez AI (gemini-3.1-flash-image).

Dołożony fragment nazywa miejsce i trzy rzeczy, które leżą obok. Blat z dębu niesie kolor i fakturę, lniana ściereczka daje drugą fakturę, a suche kłosy wiążą produkt z tym, z czego powstał. Liczba rekwizytów jest tu decyzją, nie ozdobą. Każdy wymieniony przedmiot model musi gdzieś postawić, więc długa lista zabiera miejsce samemu produktowi. Zakrętka zmieniła kolor ze złotego na czarny, choć żadne z poleceń o niej nie wspomina. To ta sama reguła w małej skali. Czego polecenie nie nazywa, to model dobiera sam, i w każdym przebiegu może dobrać inaczej.

Proporcje zmieniły się z kwadratu na pionowe cztery do pięciu, bo scena z rekwizytami potrzebuje wysokości. Proporcji nie wpisuje się w treść polecenia. Podaje się je generatorowi osobno, a w tym poradniku stoją obok każdego obrazu w manifeście, razem z poleceniem i opisem alternatywnym.

Kadr trzeci, światło z jednej strony

Product photo of a glass jar of raw honey standing on a worn oak table, with a folded linen cloth and three dried wheat stalks beside it, in a quiet kitchen corner. Soft morning light comes from a window on the left and throws a long soft shadow to the right. The jar has a smooth paper label with no brand name and no readable text on it.
Słoik miodu na blacie w porannym świetle z okna, z długim cieniem po prawej
Kadr trzeci, ta sama scena z nazwanym światłem. Obraz wygenerowany przez AI (gemini-3.1-flash-image).

Dołożone zdanie o świetle rozstrzyga dwie rzeczy naraz. Pierwsza to kierunek, czyli okno po lewej. Druga to cień, czyli długi i miękki, opadający w prawo. Bez tego zdania oświetlenie wybiera model, więc ten sam słoik raz stoi w płaskim świetle studyjnym, raz w ostrym słońcu, a raz w półmroku.

Światło jest częścią, którą najczęściej podmienia się w wariantach. To samo polecenie ze zdaniem o świetle wieczornym daje tę samą scenę w cieplejszej barwie. Ze zdaniem o świetle rozproszonym z góry daje kadr bez wyraźnego cienia, czyli taki, w którym łatwiej wyciąć produkt z tła.

Kadr czwarty, aparat i miejsce w kadrze

Product photo of a glass jar of raw honey standing on a worn oak table, with a folded linen cloth and three dried wheat stalks beside it, in a quiet kitchen corner. Soft morning light comes from a window on the left and throws a long soft shadow to the right. Shot on a 50 mm lens at f 2.8, shallow depth of field, camera at table height. The jar stands in the left third of the frame and the right third stays empty. The jar has a smooth paper label with no brand name and no readable text on it.
Słoik miodu w kadrze panoramicznym, po prawej stronie wolne miejsce na hasło
Kadr czwarty, z nazwanym obiektywem i wolnym miejscem po prawej. Obraz wygenerowany przez AI (gemini-3.1-flash-image).

Ostatnie polecenie dokłada dwa zdania naraz. Pierwsze nazywa sprzęt i głębię ostrości, czyli to, czym obraz ma udawać, że został zrobiony. Kąt i obiektyw stoją w szkielecie zdania z dokumentacji Gemini API, więc model spodziewa się ich w tym miejscu. Drugie mówi, gdzie w prostokącie stoi słoik i która część kadru zostaje pusta.

Wolna prawa część kadru nie jest ozdobą. To miejsce na nagłówek, cenę albo przycisk, które dołożysz potem w edytorze. Kadr zamówiony bez tego zdania bywa wypełniony po brzegi i wtedy każdy napis ląduje na produkcie. Proporcje szesnaście do dziewięciu pasują do banera na stronie. Ten sam opis z proporcjami dziewięć do szesnastu daje pion pod relację, a wolne miejsce przenosi się wtedy z prawej strony na górę kadru.

To samo w poleceniu tekstowym

Opis produktu do sklepu rozkłada się na te same części, tylko nazywają się inaczej. Zamiast światła i obiektywu podajesz odbiorcę, kształt wyniku i granice. Polecenie niżej nie ma obrazu i nie ma wpisu w manifeście, bo jego wynikiem jest tekst. Wklej je do asystenta, z którego korzystasz.

Napisz opis produktu do sklepu internetowego.
Produkt: słoik miodu gryczanego 400 g od małej pasieki.
Odbiorca: osoba, która kupuje miód na prezent i nie zna się na odmianach.
Kształt: jeden akapit wprowadzający i pięć punktów.
W punktach opisz smak, konsystencję, sposób podania, warunki przechowywania i pochodzenie.
Nie pisz o cenie, dostawie ani promocjach.
Nie używaj słów rewelacyjny, wyjątkowy i niepowtarzalny.
Długość: do 900 znaków.

Trzy fragmenty robią tu robotę, której nie zrobi samo „napisz opis produktu”. Pierwszy to odbiorca, bo od niego zależy, czy w opisie stanie słowo „odmiana”, czy „smak”. Drugi to kształt wyniku, czyli akapit plus pięć punktów. Bez niego model wybiera formę sam i dostajesz raz esej, raz listę. Trzeci to lista zakazów, która zdejmuje z opisu puste słowa, zanim zdążysz je wykreślić ręcznie.

Tekst z takiego polecenia jest półproduktem. Przed publikacją sprawdź w nim każdy fakt o produkcie, bo model dopisuje szczegóły, których mu nie podałeś, i robi to zdaniem tak samo gładkim jak reszta. Jak ułożyć taki opis pod wyszukiwarkę i czego w nim nie powielać między kartami, rozkładam w tekście o opisach produktów pisanych z pomocą AI. Jeśli wolisz oddać tę robotę w całości, treści na stronę i do sklepu piszę w ramach seo copywritingu.

Paweł Więcko, ekspert SEO
Bezpłatna konsultacja

Nie wiesz, gdzie AI pomoże Ci w treściach, a gdzie zaszkodzi?

Umów bezpłatną konsultację. Przejdziemy Twoje treści i ustalimy, co warto oddać modelowi, a czego lepiej pilnować samemu.

Bezpłatna konsultacja

Co psuje efekt

Poniższe fragmenty wyglądają niewinnie i trafiają do poleceń najczęściej. Każdy z nich rozstraja wynik w inny sposób.

  • Przymiotniki oceniające zamiast opisu. „Piękny”, „profesjonalny”, „nowoczesny” nie niosą ani koloru, ani układu, ani światła. Zajmują za to miejsce, na którym mogłaby stać scena.
  • Dwa sprzeczne polecenia w jednym zdaniu. Miękkie światło studyjne i ostre słońce w tym samym opisie zmuszają model do wyboru, a wybór ten wypada inaczej w każdym przebiegu.
  • Nazwa własna wpisana jako punkt odniesienia. Marka wymieniona po to, żeby pokazać modelowi styl, potrafi wyjść na obrazie jako logo na produkcie.
  • Styl nazwany nazwiskiem. Naśladowanie konkretnego fotografa jest problemem prawnym, nie stylistycznym. Nurt albo epoka opisują to samo bez ryzyka.
  • Czytelny tekst na etykiecie. Napisy wychodzą generatorom niepewnie, więc każdy tekst w kadrze zamawiaj jako nieczytelny i dokładaj go potem w edytorze.
  • Postać bez słowa o fikcji. Model potrafi oddać twarz istniejącego człowieka, także wtedy, gdy nikt o to nie prosił. Polecenie z postacią musi mówić wprost, że postać jest fikcyjna.
  • Lista rekwizytów bez końca. Dziesięć przedmiotów obok produktu daje kadr, w którym produkt jest jednym z dziesięciu przedmiotów.

Jak czytać poradniki z tego klastra

Każdy poradnik ma tu tę samą budowę. Jest w nim kompletne polecenie, są co najmniej trzy kadry z tego polecenia i jest komentarz o tym, która część polecenia za co odpowiada. Tematy biorą się z pomiaru popytu, więc dotyczą rzeczy, które ludzie faktycznie próbują zrobić.

Nad każdym obrazem stoi polecenie, z którego ten obraz powstał, w całości i znak w znak. To nie jest ozdoba redakcyjna. Poradnik, który pokazuje obraz i streszcza polecenie, obiecuje efekt niemożliwy do powtórzenia, bo różnica jednej spacji to już inne polecenie. Pod każdym obrazem stoi podpis z nazwą modelu, którym obraz wygenerowano, żeby nikt nie wziął go za fotografię.

Polecenie do generatora obrazu i zapytanie do asystenta tekstowego są tym samym gatunkiem tekstu. Jedno i drugie wygrywa precyzją, nie długością. Jak ludzie formułują takie zapytania po stronie wyszukiwarki, rozkładam w tekście o intencjach w wyszukiwaniu prowadzonym poleceniami. Druga strona tej samej sprawy, czyli to, co asystenci mówią o Twojej marce, zaczyna się od tekstu o widoczności w ChatGPT i Perplexity.

Obrazy w tym klastrze są generowane, nie fotografowane, i podpis mówi to wprost przy każdym z nich. Jeśli wstawiasz takie obrazy u siebie, sprawdź najpierw, czy Twoja branża nie wymaga osobnego oznaczenia treści generowanych. Generator nie zdejmuje z Ciebie odpowiedzialności za to, co obraz pokazuje.

Paweł Więcko, ekspert SEO
Paweł Więcko · AI w praktyce

Chcesz treści, które działają na ludzi i na modele?

Zaplanuję content odpowiadający na realne pytania klientów, który asystenci AI mają po co cytować.

Content marketing

Poradniki, które już są

Lista rośnie razem z klastrem. Każdy nowy poradnik trafia tutaj z jednym zdaniem o tym, co konkretnie rozkłada na części.

  • Przerabianie zdjęć przez AI rozkłada polecenie do przeróbki gotowego kadru, czyli zdanie o tym, co ma zostać nietknięte, i trzy poprawki jednego zdjęcia produktu rozdzielone na osobne przebiegi.
  • Zdjęcia AI na stronę firmy rozkłada polecenie na baner z wolnym miejscem pod nagłówek, czyli opis pustej połowy kadru, granicę między nią a przedmiotami i osobną wersję na telefon.

Źródła

Tematy poruszone w artykule:

#Polecenia do AI#Generowanie obrazów#Gemini#Zdjęcia produktowe#Opisy produktów

Najczęściej zadawane pytania

Czy polecenie do obrazu musi być po angielsku?
Polecenia w tym klastrze są po angielsku, bo w tym języku napisana jest dokumentacja modeli i przykłady poleceń, którymi ich twórcy je opisują. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby uruchomić polską wersję tego samego opisu i porównać wynik. Polecenia tekstowe, których wynikiem ma być polski tekst, pisz po polsku.
Ile razy trzeba uruchomić polecenie, żeby je ocenić?
Jeden przebieg nie wystarczy, bo model dobiera wszystko, czego nie nazwałeś, więc pojedynczy udany obraz nie mówi jeszcze nic o samym poleceniu. Uruchom je kilka razy i zobacz, co zostaje takie samo. To, co się nie zmienia, wynika z polecenia. Reszta była losem.
Czy mogę wstawić wygenerowany obraz na kartę produktu w sklepie?
Taki obraz nie pokazuje Twojego produktu, tylko produkt do niego podobny, więc na karcie produktu wprowadza kupującego w błąd. Sensowne miejsca to tło sekcji, grafika do wpisu na blogu, kreacja wizerunkowa i wizualizacja pomysłu przed sesją zdjęciową.
Co zrobić, gdy model dorysuje na etykiecie nazwę, której nie zamawiałem?
Dopisz do polecenia zakaz nazwy własnej i czytelnego tekstu na etykiecie, tak jak w czterech poleceniach wyżej, i wygeneruj obraz od nowa. Obrazu z wymyśloną marką nie publikuj. Nazwa, której nikt nie sprawdzał, potrafi trafić w cudzy znak towarowy.
Czy proporcje wpisuje się w treść polecenia?
Nie. Proporcje podaje się generatorowi osobno, obok samego polecenia, i w tym klastrze stoją w manifeście przy każdym obrazie. Wpisane w zdanie zostają częścią opisu sceny zamiast ustawieniem formatu.
Paweł Więcko SEO

O autorze, Paweł Więcko

Freelancer SEO i AI z Warszawy. W SEO od 2020 roku, z czego prawie sześć lat w agencji widoczni. Pracuje ze sklepami internetowymi i firmami B2B, a efekty mierzy ruchem i przychodem.

Następny krok

Zobacz, na czym stoisz, zanim cokolwiek zamówisz

Darmowa diagnoza mierzy stan techniczny strony, jej wydajność i to, czy pojawiasz się w odpowiedziach AI. Jeśli po niej zechcesz porozmawiać, 30 minut konsultacji nic nie kosztuje i wychodzisz z niej z konkretnym planem, niezależnie od tego, czy podpiszemy umowę.

Wyłącznie metody White Hat. Umowa z miesięcznym wypowiedzeniem. Pakiety od 1 700 zł netto miesięcznie.